
Codziennie dwukrotnie wykonuję zalecone mi masaże. Robię to systematycznie, bo pani doktor wyraźnie mnie uczuliła na ich znaczenie. Staram się nawet przekraczać ten minimalny dla jednego zabiegu czas 5 minut, kierując się "przykazaniem" lekarza, że masaży nigdy za dużo. Oczywiście w moim przypadku najgorzej jest rano, bo wyjątkowo cenię sobie każdą minutę polegiwania po zastopowaniu "nielubianego" budzika. Ale automatyka już zadziałała - robię to nawet na lekkim półśnie!
Robię masaż systematycznie, bo Pani Doktor wyraźnie mnie uczuliła na ich znaczenie. Staram się nawet przekraczać ten minimalny dla jednego zabiegu czas 5 minut, kierując się "przykazaniem" lekarza, że masaży nigdy za dużo.