
Wysypka powoli znika. Jakbym brał antybiotyk, prawdopodobnie nie miał bym tego problemu, jednak ja nie mam ochoty truć się antybiotykami. Co do wyglądu - skórę cały czas smaruję wazeliną. Gdzie niegdzie wyczuwam, że się łuszczy lekko. Twarz przecieram gazą i spryskuję wodą termalną. Nic mnie nie szczypie, nie boli, poza dyskomfortem związanym ze smarowaniem wazeliną, która plami mi coraz to kolejne podkoszulki.